RS

Bryan znalazł Seana przy wejściu do długiego korytarza

go wpuścił?
przystojny i miły.
Nancy usłyszała szept, chociaż jej towarzyszka nic nie mówiła, tylko
zostać w tym budynku choćby chwilę dłużej, lecz nie mógł zostawić Mary
Badała wzrokiem ciemności, starając się zwalczyć
mnie anakonda.
- Pod warunkiem, że nawet na chwilę nie zostanie sama - ostrzegł,
też.
lękom było jednym z jej życiowych haseł. Wpatrywanie się w ogień
- Zawahał się i myśląc o ironii losu, dodał: - Uwierz,
w tych papierach?
złodzieja. Poza tym spędza pół życia w „Sea Shanty".
- Tak, jestem Lucien - odparł tamten spokojnie. Nancy schowała się
Stacey potrząsnęła głową.

w postaci srebrnego chevroleta.

Samochód policyjny był odgrodzony, dokoła kręcili się mundurowi. Dwa wozy strażackie
ślady wieloletniego zużycia. Surrealistyczne portrety muzyków jazzowych specjalnie
przyniósł karty dań, zapalił świeczkę na stole i obiecał, że za chwilę podejdzie, by przyjąć
W nadziei, że spotka Acacię na przerwie, poszedł na tyły restauracji – grupa kucharzy i
Poszło za łatwo, pomyślał. Autor zdjęcia ściągnął go tu, nie bawiąc się w wyrafinowane
14
– Czyżby. – Zapaliło się zielone światło, więc rozłączył się z uśmiechem.
- A co na to detektyw Reed? - zapytała Caitlyn. - Niewiele. To samo co pozostali idioci. Od czasu, kiedy ten cholerny czarny explorer usiłował zepchnąć mnie w bagno, rozmawiałam z nimi trzy razy. Raz tego dnia, kiedy to się stało, drugi raz tydzień później i dzisiaj znowu. Ale wiesz co? Myślę, że nic ich to, do cholery, nie obchodzi. - Ale przecież detektyw Reed przyjechał dzisiaj do ciebie, choć do niego nie dzwoniłaś - przypominał jej Ian. - Ale jeszcze zadzwonię. Jeśli myśli sobie, że skończy się na tej dzisiejszej rozmowie, to mnie najwyraźniej nie zna. - Może policja ma coś pilniejszego do roboty. Nic ci się przecież nie stało - odezwał się Troy, wsadzając ręce do kieszeni. - Coś pilniejszego? Na przykład sprawę Josha Bandeaux? - Wydawało mi się, że wciąż się zastanawiają, czy to nie było samobójco - powiedziała Berneda. - Mówiłam już, że to na pewno nie było samobójstwo. - Amanda nie potrafiła ukryć irytacji. - A ty jak myślisz? - Hannah zwróciła się do Caitlyn. - Nie wiem, chyba zgadzam się z Amanda. Nie wierzę, że Josh mógłby popełnić samobójstwo. - Też tak myślę. - Niebieskie oczy Hannah pociemniały lekko, a Caitlyn drgnęła. Słyszała plotki na temat Josha i Hannah, ale przecież słyszała też plotki na temat Josha i niemal każdej kobiety w promieniu stu pięćdziesięciu kilometrów. Zdążyła już przywyknąć do jego romansów. Nawet nie czuła się zraniona, raczej zażenowana. Ale myśl, że jej własna siostra... - Josh zbyt był w sobie zakochany, żeby ze sobą skończyć. - Musimy to rozstrząsać? - zapytała Berneda, pocierając usta drżącą ręką. - Oczywiście, że nie, mamo. Może pójdziesz na górę? - zaproponowała Caitlyn. - Żebyście zaczęli mnie obgadywać? - Nie będziemy cię obgadywać. - Oczywiście, że będziemy - powiedziała Hannah, wstając z krzesła. - To jest to, co świetnie nam wychodzi. Plotki. Wszyscy plotkują o wszystkich. - Hannah zawsze była brutalnie szczera. Najmłodsza w rodzinie, rozpieszczana i zepsuta, uważała, że ma święte prawo mówić, co myśli. - Muszę się napić. - Przeszła do jadalni, w której stał antyczny kredens. - Ktoś jeszcze chce się napić? - zawołała, a jej głos odbił się echem od sklepionych sufitów. - Zepsuty bachor - mruknął Ian, na tyle głośno, żeby wszyscy w pokoju usłyszeli. - To za dużo jak na mnie. - Berneda nerwowo splatała dłonie. - Zdenerwowałaś mamę - oskarżył Troy Amandę. - Tak, wiem, nie powinnam była tu przyjeżdżać, ale myślałam, że jeśli przyjadę, mama przekona się na własne oczy, że nic mi nie jest. Chyba lepiej tak, niż gdyby miała zobaczyć migawkę w wiadomościach o jedenastej, prawda? - Amanda spojrzała na matkę. - Mamo, nic mi nie jest, naprawdę - powiedziała, ale jej głos nie brzmiał pewnie. - Wszystko dobrze się skończyło. Tylko triumph, którego dostałam od taty, jest kompletnie rozbity. Hannah wróciła do pokoju, popijając z niskiej szklanki.
167
Rozdział 1
ich dzielił. Jej twarz na jego oczach rozpadała się na kawałki.
spotkał się z Hayesem.
na parterze, weszła do schowka.
Miał ochotę na papierosa, może przez niedopałek, który wypalił na plaży. A może

©2019 www.krambe.to-sobie.ustka.pl - Split Template by One Page Love